Nie kocham swojego dziecka
Want create site? Find Free WordPress Themes and plugins.

Nie kocham swojego dziecka.

Dlaczego nic nie czuję? Dlaczego nie lubię a co najważniejsze dlaczego nie kocham swojego dziecka? Przed narodzinami córki byłam bardzo szczęśliwa, byłam wolna, robiłam co chciałam. Nie miałam żadnych ograniczeń. Miałam partnera, z którym imprezowałam i dobrze się bawiłam ale niestety w jednym momencie wszystko się skończyło. Dwie czerwone kreski na teście ciążowym wprawiły mnie  w osłupienie. Jak to możliwe? Jak to się stało? Jestem w ciąży? Przecież się zabezpieczam. Test na pewno musi się mylić – pomyślałam. Wykonałam test jeszcze raz. Niestety po powtórzeniu wynik okazał się pozytywny.

Partner nie chciał oddać dziecka.

Pomyślałam usunę – to będzie najlepsze rozwiązanie ale partner był przeciwny. Druga myśl – oddam do adopcji jak urodzę. I tak też postanowiłam uczynić. Okres ciąży był bardzo ciężki. Mdłości, wymioty, wilczy apetyt a co najgorsze niszczenie mojej figury. Byłam zmęczona i obolała. W końcu nadszedł dzień porodu, ból niesamowity, myślałam, że nie wytrzymam. Po urodzeniu nie chciałam patrzeć na córkę ale partner nalegał. Zakochał się w niej od pierwszego wejrzenia i natychmiast zmienił plany co do adopcji. Nie chciał oddać dziecka. Gdy usłyszałam jego słowa wpadłam w szał. Czy ty już całkiem oszalałeś? – zapytałam a on spojrzał na mnie jak na potwora. Jego stanowisko było nie do podważenia. Jego decyzją było zabranie córki do domu. Na początku chciałam odejść od niego ale za bardzo go kochałam. Zostałam. Nie było sielanki. Zmęczenie i niewyspanie wpływało negatywnie na mój stan psychiczny. Dziecko było zadbane, przebrane i nakarmione. A ja wykonując te wszystkie czynności nie czułam nic. Już wtedy wiedziałam, że nie kocham swojego dziecka.

Zobacz też: Histeria u dziecka – mój aniołek zmienił się w małego potwora

Nie kocham swojego dziecka i nic tego nie zmieni.

Byłam znerwicowana, ciągle kłóciłam się z partnerem. Dziecko cały czas płakało a jego krzyk tak mnie denerwował, że zostawiałam je samo w łóżeczku i zamykałam się w innym pokoju. Po chwili wracałam i próbowałam je uspokoić ale ono jeszcze bardziej krzyczało. Wtedy zatykałam uszy i myślałam, że mam już dość. Po kilku miesiącach miała dosyć zmiany pieluch i ciągłych krzyków. Córka szukała ze mną kontaktu ale ja wykonywałam tylko obowiązkowe czynności pielęgnacyjne. Nie miałam ochoty się z nią bawić ani przytulać, śmiać się i wygłupiać. W końcu to przez nią moje życie się zmieniło. I nie tylko życie bo i figura. Ciąża odcisnęła piętno na moim ciele. Nie mogłam patrzeć na swój obwisły i pełen rozstępów brzuch. Byłam bardzo nieszczęśliwa.

Córka zawiodła moje oczekiwania.

Jeszcze kiedyś myślałam, że miłość może przyjdzie sama. Córka będzie dorastać, zacznie mówić i będziemy miały lepszy kontakt. Niestety tak się nie stało. Córka dorastała a ja byłam jeszcze bardziej obojętna. Jej zachowanie wprost mnie drażniło. Jako kilkuletnią dziewczynkę wyobrażałam ją sobie całkiem inaczej ale jak zwykle mnie rozczarowała. Jak patrzyłam na dziewczynki bawiące się na placu zabaw to każda z nich wydawała mi się ładniejsza i mądrzejsza niż ona. Widziałam, że inne dzieci umieją więcej robić niż ona. Wszystko robiła wolniej. Nie rozwijała się tak jakbym tego chciała. Nie była taka jak sobie ją wyobrażałam i bardzo mnie zawiodła. Nie kocham swojego dziecka i już. Tak mam i nic na to nie poradzę. Czy jestem potworem? Nie wiem.

Zobacz też: Dlaczego dwulatek budzi się w nocy?

Odrzucenie, brak kontaktu i miłości.

Czasami córka wchodziła mi na kolana aby się przytulić a ja stanowczo jej odmawiałam i odpychałam ją od siebie. Jak już była większa z niepewnością pytała mnie czy może się przytulić. Niestety nie potrafiłam się przełamać i mówiłam „nie”. Nie miałam na to ochoty. Nie umiałam udawać miłości. Po prostu tego nie czułam. Córka płakała a ja nie miałam dla niej litości. Widziałam, że jest smutna i zamknięta ale musiała pogodzić się z moim odrzuceniem. Nie obchodziły mnie jej uczucia, nie obchodziło mnie to co się z nią stanie, czy będzie szczęśliwa, czy też nie. Najchętniej oddałabym ją do domu dziecka. Nie chciałam na nią patrzeć. Po prostu jej nie kochałam. – Aga

Co czuje niekochane i nieprzytulane dziecko?

  • uważa, że robi coś złego i jest z nim coś nie tak, dlatego matka go nie kocha
  • wyrasta w przekonaniu, że nie zasługuje na jej miłość
  • czuje się niechciane i bezwartościowe
  • brak mu pewności siebie
  • odrzucone przez matkę bardzo cierpi
  • odczuwa wewnętrzny ból, którego nikt nie jest w stanie ukoić
  • poczucie izolacji i odrzucenia przez matkę zostawia trwałe znamiona na psychice dziecka
  • nie umie stworzyć normalnych relacji z innymi osobami
  • niekochane dziecko może cierpieć na moczenie nocne, ataki autoagresji a także może mieć zaburzenia mowy w postaci jąkania
  • dziecko odrzucone przez matkę jako dorosły człowiek może czuć się przygnębione oraz mieć skłonności do depresji i innych ciężkich chorób psychicznych

Zobacz też: Zapalenie jamy ustnej u dziecka. Moje dziecko nic nie je!

Nie kocham swojego dziecka…

Jeżeli dziecko uśmiecha się do mamy, wodzi za nią wzrokiem, wyciąga do niej ręce by się przytulić to ona powinna odwzajemnić jego reakcje – także się uśmiechnąć, przytulić i powiedzieć miłe słowo. Dziecko potrzebuje miłości matki ponieważ jest nią całkowicie zafascynowane w pierwszych latach życia i kocha ją bezgranicznie. Jego krzyk, płacz czy histeria może być wołaniem o pomoc gdy ze strony matki czuje tylko niechęć.

Mamo obejmij mnie i kochaj. Głaskaj, tul mnie w ramionach, kołysz i dotykaj. Twoje ciepło daje mi poczucie bezpieczeństwa. Wtedy mam pewność, że mnie akceptujesz. Jestem szczęśliwy, spokojny i zadowolony. Mamo po prostu mnie kochaj! Czy to dla Ciebie zbyt wiele?

Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.
Udostępnij